Można pewne sprawy skrzętnie zaplanować, obmyślić i marzyć tak intensywnie, by nie móc przez to zasnąć do rana. Można dopytywać, kombinować i kierować najmniejszym działaniem, by doprowadzało do celu. Ale są też sprawy oczywiste, dziejące się bez naszej ingerencji; pewniaki, o których wiadomo, że się po prostu wydarzą, niejako ponad nami.

Do niedawna w moim życiu była taka rzecz, a co jakiś czas nawet dwie, co do których mam dziwną pewność, że kiedyś je popełnię, że zwyczajnie będą, niezależnie od mojej woli. Bo napiszę kiedyś książkę i umrę z własnej ręki. A teraz wiem też, że będę mieszkać w Niemczech. I wszystko to nie wiem kiedy i nie wiem jak, ale wiem, że tak właśnie, prędzej czy później, będzie.

Bo kiedy on wracał do domu, ja czułam, że ten dom właśnie opuszczam.

I wcale mnie nie cieszy, że pani w warzywniaku mówi w mym ojczystym języku i że mogę sobie już pooglądać polską telewizję.

Obco. Tak straszliwie obco mi tu.


________________________________________



tea
22.09.2012, 17:13

/może to minie z czasem.
a w ogóle, czemu uważasz, że zginiesz z własnej ręki?

może źle się wyraziłam z tym 'znowu'. ale ono jakoś mi się wpycha w wypowiedzi w znaczeniu 'z drugiej strony', nie wiem dlaczego. ;p
;*


zielona-chmura
22.09.2012, 11:37

Ale skąd to przekonanie, że zginiesz z własnej ręki? Jest opcja, że zmienisz zdanie?


reddie
21.09.2012, 23:34

Dlaczego za pewniaka masz to, że umrzesz z własnej ręki?

Jak znajdę trochę czasu chętnie odwiedzę Twoje forum :)
Owszem, ponad tym wszystkim jestem ja, tylko że czasami się w tym gubię, nie wiem czy jestem w danym momencie Reddie zaburzoną bulimiczką, czy Reddie normalną dziewczyną. To wszystko tak ciąży, że chciałabym z kimś porozmawiać, zrzucić ten ciężar z ramion, ale wiem że nie mogę - bo ludzie właśnie nie rozumieją, że pod tym wszystkim jest normalna osoba.


zielona-chmura
21.09.2012, 16:56

Czy świadomość, że umrzesz z własnej ręki pozwala Ci planować dodatko swoje życie? Że wiesz, co kiedy chcesz zrobić?


tea
21.09.2012, 15:33

a to uczucie powoli mija czy dalej tam jest tak samo silne?

/mam, mam. jutro kończę w miarę radykalną dietę i będę chyba ostrożniej jeść po prostu, bo nie chcę znowu następnych dziesięciu lat spędzić na sałatkach. ;p
;*


locuraa
20.09.2012, 22:42

no to czekaj, bo nie rozumiem. jak to?
co sprawa ze tesknisz za bczyzna?


kurwica
20.09.2012, 22:12

a mi zawsze miło jak piszesz, że lubisz :)

to jak napiszesz kiedyś książkę to ja chętnie przeczytam.
a obco to niestety coraz częściej się można czuć nawet w mieście które znasz od małego.
i na obczyźnie na długo zostajesz?


locuraa
20.09.2012, 17:47

wyprowadzilas sie?
dlaczego?


tea
19.09.2012, 14:00

czujemy się obco jadąc gdzieś i wracając stamtąd. zazwyczaj tak jest.

/taaak, do niedzieli jeszcze. zobaczymy, co mi z tego wyjdzie.
jak tam?
;*


na-niby
19.09.2012, 02:40

Nie tylko Tobie. Otacza mnie tyle ludzi, tyle obcych ludzi. Straszne.


Powrót do bloga

hakuna@onet.pl
________________
layout by hakuna