A potem? Potem czar pryśnie, przejdziemy gładko do kolejnej fazy, przywiązania. Endorfiny zastąpi chłodna kalkulacja, bo każde z nas będzie podświadomie oczekiwać profitów z tej relacji. (...) Bo tak panicznie bać się będziemy samotnych znowu wieczorów, wiosny pełnej zakochanych par w parku i narastającej potrzeby szukania kolejnego substytutu, chwilowego szczęścia. Zostaniemy więc razem, ulegając zdrowemu rozsądkowi.

a

nie

mówiłam.

..?



Wiesz, żartowałam z tym wcześniej. Wcale Cię nie szukałam. Wcale Cię tu nie chciałam. Bo wiesz co? W dupie mam taką m...

[klik]


________________________________________



tea
01.06.2012, 14:22

/bardzo chętnie, ale to 'coś' zazwyczaj jest leniwe i próbuje mnie z domu wyciągać najwyżej do sklepu po coś do jedzenia. ;p taki los, niestety.
;*


tea
30.05.2012, 19:24

wiesz, jak spojrzeć na to z tej strony to przecież żadne relacje nie mają głębszego sensu - to tylko szereg biochemicznych reakcji mających zapewnić gatunkowi możliwie największe szanse na przetrwanie.
a skoro nie takiej, to jakiej miłości byś chciała?
;*


siempre
30.05.2012, 10:35

w związku to powinno się głównie słuchać serca, z nie rozsądku...


Powrót do bloga

hakuna@onet.pl
________________
layout by hakuna